Nowy odcinekDlaczego klienci nie zamawiają przez platformę B2B: 8 powodów i jak to naprawić

Akademia Odoo · Odcinek 8

Wiedza o Odoo ERP14 min

Planowanie produkcji w Odoo: MPS i harmonogram gniazd

Planowanie produkcji w Odoo: MPS i harmonogram gniazd

O czym jest ten odcinek

Ósmy odcinek Akademii Odoo pokazuje planowanie produkcji, czyli to, z czego historycznie wyrosły systemy ERP: MRP to planowanie zasobów produkcyjnych. Tomasz Grzemski przechodzi od zamówienia, którego nie da się zrealizować, przez główny harmonogram produkcji i prognozę popytu, po planowanie zadań na konkretnych gniazdach i wskazanie wąskiego gardła.

Kluczowe punkty odcinka

  • Planowanie działa, bo w jednym systemie są zamówienia sprzedaży, zakupu, produkcji i czas pracowników. Bez tego czwartego elementu plan jest życzeniem.
  • Bilans produktu pokazuje stan, przyjęcia, wydania i braki, a zamówienie, którego nie da się zrealizować, świeci na czerwono przed obietnicą dla klienta.
  • MPS prognozuje popyt na podstawie historii, przyjmuje korektę planu sprzedaży i pilnuje docelowego zapasu bezpieczeństwa.
  • Zatwierdzony plan generuje jednocześnie zlecenia produkcji i zamówienia zakupu surowca, z terminami wynikającymi z czasu dostawy danego dostawcy.
  • Harmonogram na gniazdach pokazuje wąskie gardło. W demo nie był nim piec, a stanowisko pakowania.

Trzy ograniczenia i jeden system

Planowanie produkcji istnieje, bo trzy rzeczy są skończone. Maszyny nie są z gumy: mają swoją prędkość i pojemność. Ludzie nie są nieograniczonym zasobem. Surowiec musi fizycznie być, a żeby był, trzeba go zamówić w odpowiednim momencie.

Odoo jest tu wygodne dlatego, że w jednym miejscu ma cztery rzeczy: zamówienia sprzedaży, zamówienia zakupu, zlecenia produkcji i czas pracowników. Dopiero razem pozwalają planować i rozliczać. Jeśli którykolwiek z tych elementów żyje w innym systemie albo w arkuszu, plan jest deklaracją, a nie harmonogramem.

Zanim obiecacie termin

Odcinek zaczyna się od sytuacji, którą zna każda firma. Zamówienie na 60 sztuk kawy, a wykres świeci na czerwono. Towar formalnie jest, ale jest już zarezerwowany pod inne zamówienia.

Bilans produktu pokazuje to jednym rzutem oka: 30 sztuk na stanie, zero przychodzących, bo to produkt wytwarzany wewnętrznie, 134 wychodzące, czyli 104 brakujące, i trzy dni do uzupełnienia. Czerwony kolor pojawia się przed rozmową z klientem, a nie po niej, i to jest cała wartość tego widoku.

Planowanie nie kończy się na wyrobie gotowym. Kawa wymaga zielonej kawy jako surowca, a ten surowiec ma własną prognozę i własne planowane przyjęcia. Planujecie więc dwie rzeczy naraz: produkcję i zakup.

MPS: prognoza, zapas, korekta

Główny harmonogram produkcji, czyli MPS, pokazuje w jednej tabeli i wyroby, i surowce potrzebne do ich wytworzenia.

Prognozę popytu można oprzeć na historii, na przykład jako sto procent poprzedniego okresu, albo podbić o znany plan sprzedażowy, na przykład dwadzieścia czy trzydzieści procent w górę. Podstawą jest realny raport sprzedaży: w demo jedna kawa schodzi w tempie kilkunastu, druga kilkudziesięciu sztuk tygodniowo, i to te liczby wchodzą do planu.

Do tego dwa ustawienia per produkt. Docelowy zapas bezpieczeństwa, czyli ile chcecie mieć ponad bieżący popyt. I wielokrotność produkcji, na przykład zawsze pełna paleta, jeśli rzadziej a więcej wychodzi taniej. Prognozy i zamówienia da się korygować ręcznie, bo plan bywa decyzją, nie wynikiem obliczenia.

Harmonogram działa dziennie, tygodniowo albo miesięcznie, domyślnie tygodniowo. Uzupełnianie może być uruchamiane ręcznie albo automatycznie, i tu pada zdrowa uwaga: z czasem firmy przechodzą na automat, ale nie zawsze jest to możliwe i nie od pierwszego dnia.

Jedno kliknięcie, dwa rodzaje dokumentów

Zatwierdzenie planu generuje zlecenia produkcji, w demo na 15 i 50 sztuk, z datami wynikającymi z harmonogramu i planowanej dostawy do klienta.

Równolegle powstają zamówienia zakupu na brakujący surowiec, a ich terminy nie są zgadywane: wynikają z konfiguracji współpracy z konkretnym dostawcą. Jeśli dostawca ma pięć dni na dostawę do Waszego magazynu, system to wie i wlicza do planu.

Uczciwość tego mechanizmu jest jego największą zaletą. W demo zlecenie na 15 sztuk wymaga 18 jednostek surowca, a na magazynie jest 12, więc system od razu pokazuje, że tego terminu nie da się dowieźć. Lepiej wiedzieć to na etapie planowania niż w dniu wysyłki.

Harmonogram na gniazdach i wąskie gardło

Drugi widok planowania schodzi na poziom stanowisk. W demo firma ma dwie palarnie, główną i dodatkową, oraz dwa stoły pakujące. Cztery zlecenia czekają na zaplanowanie, a Odoo oferuje planowanie automatyczne z buforami albo ręczne.

Po zaplanowaniu zadania układają się w kalendarzu na pierwszych możliwych terminach, z przejściem z palarni na stół pakujący. I tu pada obserwacja, która jest sensem całego ćwiczenia: wąskim gardłem nie jest piec, a stanowisko pakowania, bo czasy operacji pakowania są wyraźnie dłuższe niż prażenia.

Taka informacja zmienia decyzje inwestycyjne. Bez harmonogramu na gniazdach naturalnym odruchem jest dokupienie pieca, czyli wydanie pieniędzy tam, gdzie zapas mocy już jest. Wynika to bezpośrednio z czasów operacji wpisanych przy marszrutach, o których był poprzedni odcinek.

Czego ten odcinek nie pokazuje

Warto to powiedzieć wprost, bo w odcinku też jest powiedziane: to najkrótsza możliwa ścieżka. Odoo obsługuje znacznie bardziej rozbudowane scenariusze produkcyjne, a dodatkowe rozszerzenia pozwalają zejść głębiej w rozliczanie operacji. Jeśli Wasza produkcja ma współzależne zlecenia, wieloetapowe półprodukty albo nietypowe reguły przezbrojeń, to jest rozmowa o wdrożeniu, a nie o konfiguracji z pudełka.

Jeśli chcecie sprawdzić, gdzie realnie jest Wasze wąskie gardło, napiszcie do nas. O tym, jak Odoo wygląda w codziennej pracy firmy, opowiadamy na stronie wdrożeń Odoo.

Powiązane odcinki