Nowy odcinekDlaczego klienci nie zamawiają przez platformę B2B: 8 powodów i jak to naprawić

Akademia PIM · Odcinek 10

Wiedza o systemach PIM9 min

AI w PIM: generowanie opisów i tłumaczeń produktowych

AI w PIM: generowanie opisów i tłumaczeń produktowych

O czym jest ten odcinek

Dziesiąty odcinek Akademii PIM dotyczy dwóch funkcji AI, które w systemach PIM są dziś używane najczęściej: generowania tłumaczeń i generowania opisów produktowych. Karolina pokazuje, jak działają, w jakich licencjach są dostępne, i co konkretnie wpisać do promptu, żeby wynik dawał się opublikować.

Kluczowe punkty odcinka

  • Tłumaczenia generuje się przyciskiem przy atrybucie tekstowym, bez kopiowania do zewnętrznego narzędzia. Trwa to od kilku do kilkunastu sekund.
  • Własny prompt rozwiązuje problem terminologii: podajecie glosariusz branżowy, cel tłumaczenia, grupę docelową i ton marki.
  • Opis produktu AI buduje z wybranych atrybutów. W prompcie określacie strukturę, długość, ton, kanał docelowy i to, czy pomijać puste atrybuty.
  • Mechanizm jest w płatnych licencjach Akeneo i we wszystkich wersjach Ergonode. W Akeneo Community działa przez wtyczki, także naszego zespołu.
  • Treści z AI zawsze weryfikujcie. Workflow akceptacji w systemie PIM ma zatrzymać opis przed publikacją, dopóki ktoś go nie zatwierdzi.

Tłumaczenia bez opuszczania systemu

W Akeneo w licencjach Grow, Advanced i Premium oraz we wszystkich wersjach Ergonode mechanizm tłumaczeń jest wbudowany. Przy atrybucie tekstowym pojawia się przycisk: wskazujecie wersję językową źródłową i język docelowy, a po kilku, kilkunastu sekundach widzicie wynik w polu odpowiedniej wersji.

Znaczenie ma nie tyle sama szybkość, ile brak przeskoków. Nie kopiujecie tekstu do innego narzędzia i nie wracacie z nim do systemu, więc nie ma miejsca, w którym da się zgubić wersję.

Prompt, czyli miejsce, w którym rozwiązuje się problem terminologii

Najczęstsza obawa dotyczy słownictwa specjalistycznego, gdzie margines swobody jest niewielki. Odpowiedzią jest możliwość pisania własnych promptów. Co warto w takim prompcie zawrzeć:

  • cel tłumaczenia: marketingowe, techniczne czy formalne,
  • grupę docelową: eksperci czy konsumenci, bo od tego zależy styl,
  • glosariusz, czyli listę kluczowych terminów z preferowanym tłumaczeniem, jeśli branża ma własną terminologię,
  • formatowanie do zachowania, na przykład listy punktowane,
  • naturalność w języku docelowym: unikanie kalek i zgoda na parafrazę tam, gdzie jest potrzebna,
  • ton marki, najlepiej z przykładem wcześniejszego tłumaczenia,
  • limit znaków i informację, czy wolno skracać, czy tłumaczyć jeden do jednego.

Ostatnia wskazówka jest najważniejsza: warto zaznaczyć, że tłumaczenie ma być klarowne i naturalne, a nie tylko poprawne językowo.

A jeśli macie wersję open source

W Akeneo Community, czyli wersji open source, funkcji nie ma w standardzie, ale rozszerza się ją wtyczkami. Nasz zespół napisał wtyczkę, która łączy system PIM z ChatGPT i wspiera tłumaczenia, a obok niej zewnętrzną aplikację do tłumaczeń i generowania opisów na podstawie innych atrybutów. Jest o niej więcej na stronie Akeneo OpenAI Translator.

Opis generowany z atrybutów

Druga funkcja tworzy nowy opis na podstawie danych, które już są w systemie. Wskazujecie, które atrybuty AI ma uwzględnić: nazwę produktu, wymiary, cechy marketingowe. Prompt pozwala też postawić granice, na przykład że nie wolno zmieniać nazwy produktu ani modyfikować określonych parametrów urządzenia.

W prompcie do opisów warto ustalić: strukturę (nagłówek, lista cech, podsumowanie), sekcje do zachowania (opis ogólny, zastosowanie, specyfikacja), listę atrybutów do uwzględnienia, decyzję o pomijaniu pustych i niekompletnych atrybutów, ton, słownictwo branżowe, długość (na przykład do 500 znaków), a także kanał docelowy, bo opis na Amazon, Allegro i własny e-commerce to trzy różne teksty, oraz to, czy uwzględnić słowa kluczowe pod SEO.

Opracowanie pierwszego promptu zajmuje chwilę. Zwraca się przy każdej kolejnej karcie produktowej.

Jakość danych, czyli po co workflow

Mimo zaawansowania technologii zalecenie jest jednoznaczne: treści generowane przez AI trzeba sprawdzać. Dlatego warto wdrożyć w systemie PIM workflow kontroli opisów i tłumaczeń, tak żeby przed publikacją w sklepie ktoś odpowiedzialny je zweryfikował i zatwierdził.

Korzyści są trzy: szybkość, bo opis albo tłumaczenie powstaje w kilka chwil, oszczędność w porównaniu ze zlecaniem tłumaczeń i opisów na zewnątrz, oraz elastyczność, bo własne prompty pilnują standardów firmy.

Co jest przed nami

To dopiero początek. Jednym z testowanych kierunków jest import nieustrukturyzowanych danych produktowych do systemu, w którym struktura już istnieje, i użycie AI do przypisania tych danych do właściwych atrybutów. Pomysłów jest więcej, ale każdy wymaga wielokrotnych testów, zanim stanie się realnym wsparciem.

Chcecie zobaczyć te funkcje na żywo w systemie? Umówcie bezpłatną konsultację. Więcej o systemach na stronie wdrożeń PIM.

Powiązane odcinki